Archive for Luty, 2010

Oszczędzasz czas?


Jednak oszczędzać możemy nie tylko nasze pieniądze, ale także różne inne surowce i zasoby, odnawialne lub tez zupełnie nie. Surowce naturalne są dla nas źródłem energii, którą potem możemy przetwarzać na dowolnie przez nas już wybrany rodzaj energii – albo cieplnej, albo elektrycznej, czy też mechanicznej. Jednak w ramach tego, aby oszczędzać te surowce, które są nam dostępne, zaczęto organizować różnego typu akcje, które mają nam uświadomić to, jak bardzo wiele znaczy wyłączanie przez nas światła, gdy choćby wychodzimy na chwilę z pokoju. Otóż, ma to niebagatelne znaczenie! Z tego tez powodu organizowane są akcje, takie jak na przykład godzina dla Ziemi, w trakcie których na godzinę gaszone są wszelkie oświetlenia budynków, a także osoby prywatne maja na godzinę wyłączyć prąd w mieszkaniu. No cóż, oczywiście, jest to bardzo dobra idea, i należy ją rozpowszechniać za wszelką cenę, a także promować wszędzie na świecie. Dopiero bowiem zmasowana akcja może przynieść prawdziwe efekty, które będą zauważalne. Nie da się bowiem zauważyć różnicy, gdy jedna osoba wyłączy światło, ale jeśli zrobi to milion osób, już to widać. Można także oszczędzać inną rzecz, która jest całkowicie niematerialna – a mianowicie tą rzeczą jest czas. Otóż, można więc spełniać całe godziny siedząc bezczynnie przed komputerem, ewentualnie surfując w Internecie, po raz tysiączny przeglądając tą samą stronę internetową. Jednak w ten sposób tracimy niezwykle wiele czasu, i nic z tego nie wynika. Wobec tego lepiej jest najpierw zrobić to, co się ma do zrobienia, a potem zając się przyjemnościami, takimi jak choćby surfowanie w sieci, czatowanie ze znajomymi czy oglądaniem filmów. Dlatego łatwiej jest czasem wyznaczać sobie małe cele, łatwe do osiągnięcia, niż takie, których spełnienie znajduje się poza zasięgiem naszego wzroku, których realizacja jest gdzieś daleko poza zasięgiem naszego wzroku. Łatwiej jest wtedy mobilizować się do pracy. Ważne jest także to, w jaki sposób ułożenia jest zorganizowane nasze stanowisko pracy.


Archive for Luty, 2010

Oszczędzanie środowiska i ubrań


Oszczędzanie ewidentnie kojarzy nam się z pieniędzmi, ale przecież oszczędzać można nie tylko pieniądze. Zajmijmy się przez chwilę oszczędzaniem środowiska – jest to bardzo rozległy temat i zapewne zainteresuje wszystkich, którzy są eko. Gdy idziemy na zakupy, zabierajmy ze sobą płócienne torby lub zaopatrzmy się w nie już w sklepie. Możemy także skorzystać z toreb papierowych – są one jednak mniej trwałe i trzeba je często wymieniać. Oszczędzanie środowiska to także oszczędzanie wody. Zakręcajmy kran, gdy myjemy zęby. Zamiast kąpieli bierzmy szybki prysznic. No i oczywiście oszczędzanie energii – na początku wydajmy trochę więcej na żarówki energooszczędne. Potem to jednak zwróci się nam z nawiązką, a szczególnie naszej kieszeni. Gdy gotujemy wodę, a potem trochę jej zostanie w czajniku, to nie gotujmy jej na nowo – przelejmy ją do dzbanka, dolejmy soku i mamy gotowy kompot. W ten prosty sposób ograniczymy emisję dwutlenku węgla do atmosfery i przyczynimy się do poprawy stanu środowiska.  Oszczędzać można także ubrania. Szczególnie zaś jeśli nasze środki budżetowe nie są zbyt wielkie. I nie chodzi tu o to, aby nie nosić ubrań, tylko trzymać je pod kluczem w szafie. Najpierw musimy zainwestować w porządne buty – dwie pary, dwa garnitury i dobre jakościowo bluzki czy koszule. Dlaczego tak ważne jest, abyś my wybierali jakość a nie ilość? Sprawa jest bardzo prosta – lepsze jakościowo ubrania dłużej nam posłużą, a ich klasyczna kroje nie wyjdą z mody nigdy. Wystarczy wówczas dobrać do niech odpowiednie sezonowe dodatki. Ale wróćmy do oszczędzania ubrań. Dlaczego pisałam o co najmniej dwóch sztukach danej rzeczy? Otóż oczywiście po to, żeby oszczędzać. Ale jak to się odbywa? Przez da dni możemy nosić jeden garnitur, ale potem musimy pozwolić mu „odpocząć”. Podobnie jest z butami. Dobre materiały po prostu muszą odpoczywać. Dzięki temu właśnie dłużej mogą nam służyć – i może śmieszne się wydać komuś takie oszczędzanie, ale radzę przekonać się samemu/samej. Proste i prawdziwe jakże.