|
Filled under: Style oszczędzania | czwartek, Grudzień 24th, 2009 |
Tagi: ekonomia pieniądza, fundusze oszczędnościowe, gospodarowanie zasobami, lokata, myślenie ekonomiczne, nauka oszczędzania, odkładanie pieniędzy, oszczędzanie, Skarbonka, ukrywanie oszczędności
Każdy z nas od wczesnej młodości był uczony tego, by rozsądnie gospodarować powierzonymi mu zasobami finansowymi. Próbowano nas tego nauczyć na wiele rożnych sposobów. Prośbą, groźbą, karą, nagrodą. Zawsze jednak sprowadzało się to do tego, żebyśmy sami byli w stanie wyciągnąć interesujące nas wnioski z tej całej intrygi – czyli po prostu nauczyli się oszczędzać. Oszczędzać to znaczy tyle, co nie wydawać wszystkich możliwych pieniędzy od razu. Ewentualnie, nie zużywać wszystkich możliwych nam dostępnych zasobów energii, środków czy surowców, jakie posiadamy. Sprowadza się to do myślenia ekonomicznego, do szacowania zysków i strat, a także przeliczania tego, co nam się bardzie opłaca. Prowadzi to z reguły do tego, że myślimy bardziej racjonalnie. Uczy to odpowiedzialności za nas i za nasze pieniądze, co jest niezwykle przydatne potem w dorosłym życiu. Osoby dorosłe, które lepiej umieją zarządzać swoim czasem (jego też można oszczędzać lub zupełnie marnotrawić) mają potem znacznie łatwiej w życiu i cieszą się większym szacunkiem otoczenia. Gdzie oszczędzą przeciętny Polak? Gdzie swoje walutowe oszczędności lokuje? No cóż, bywa różnie z tym, gdzie lokujemy swoje oszczędności. W wieku wczesnoszkolnym, a także czasem jeszcze w okolicy gimnazjum, lubimy chować nasze pieniądze w skarbonkach. Nie jest to wcale aż tak mało popularny sposób, jak się może wydawać. Niektórzy nawet w znacznie późniejszym wieku przejmują pewne elementy związane z chowaniem pieniędzy do skarbonek. Wolą na przykład trzymać pieniądze schowane w domu w słoiku na półce w piwnicy, zakopane w słoiku w ogródku, założone między kartki książek, zwinięte w rulon i włożone do skarpetki, niż ulokować je w bezpiecznym sejfie bankowym, na koncie oprocentowanym, lokacie, lub innym funduszu inwestycyjnym, tak, żeby każdego dnia przynosiły dochody. Dzięki temu nasze oszczędzanie okazuje się procesem znacznie wydajniejszym i celowym, a dzięki naszym oszczędnościom możemy zrobić znacznie więcej. Pieniądze te wtedy podlegają tylko szalejącej inflacji, ale to dotyczy także tych, które w tym samym czasie będą zakopane w słoiku w ogródku.
|