| paź 10 |
O oszczędzaniuOszczędzanie to niewątpliwie jedno z wyrażeń, którego nie słyszymy zbyt chętnie, kojarzy nam się bowiem z odmawianiem sobie przyjemności, na które przecież ciężko pracowaliśmy. Niemniej jednak okazuje się, że bez oszczędzania nie będziemy mogli pozwolić sobie na zakup czegoś, co posiadać byśmy chcieli. To jak wyrzekanie się jednej przyjemności na koszt innej- z reguły większej, dlatego czasem warto zacisnąć zęby i po prostu odkładać, odkładać, odkładać. Tak naprawdę jednak oszczędzania warto uczyć się już od dziecka, tylko wówczas będziemy mogli robić to efektywnie. Kolorowe skarbonki zachęcają wielu maluchów do wkładania do nich pieniędzy, niemniej jednak większość po dniu czy dwóch wyjmie wszystko i skieruje się do sklepu po cukierki albo też nową zabawkę. Jest to całkiem zrozumiałe, bowiem oszczędne dzieci zdarzają się naprawdę rzadko i zdaniem wielu są albo skarbem, albo przekleństwem, bowiem nie potrafią czerpać z niczego radości. Nie da się jednak ukryć, iż rodzice, którzy od najmłodszych lat dają dziecku na wszystko, czego zapragnie, te nigdy nie będzie potrafiło oszczędzać. Dlatego warto też tłumaczyć maluchowi, że na niektóre zabawki czy przyjemności będzie musiał oszczędzać, wyrzeknięcie się słodyczy raz w tygodniu nie będzie zbyt wielkim poświęceniem, a na pewno pozwoli na wrzucenie do skarbonki kilku dodatkowych monet. Jeśli jednak w dzieciństwie nasi rodzice nie nauczyli nas oszczędzać, z czasem nauczy nas tego życie. Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wiele można zaoszczędzić, jeśli będziemy odmawiać sobie przez jakiś czas drobnych przyjemności takich jak piwo czy czekolada. Jeśli za każdym razem, gdy pójdziemy do sklepu i będziemy mieli ochotę kupić coś, czego de facto nie potrzebujemy, ale zamiast tego wrzucimy określoną sumę do skarbonki z pewnością po miesiącu czy dwóch będziemy zaskoczeni, ile pieniędzy udało nam się zaoszczędzić. Kiedy jednak mamy do czynienia z większymi oszczędnościami, konieczne będzie zatroszczenie się o ich należyte zagospodarowanie, co niestety nie jest zadaniem łatwym. |
| mar 11 |
Oszczędzamy na emeryturę
Odkąd rząd ogłosił, że mniej naszych zarobków trafi do funduszy emerytalnych a więcej do ZUS, wiele osób zaczęło się obawiać o zabezpieczenie na starość. Niestety przy obecnym systemie nasza emerytura i tak byłaby stosunkowo niska (wielu dostanie najwyżej połowę ostatniej pensji). Świadczenia emerytalne wystarczą na zapewnienie minimum podstawowych potrzeb, o resztę musimy zatroszczyć się sami. Dobrym pomysłem będzie oszczędzanie za pomocą indywidualnego konta emerytalnego (IKE) oferowanego przez większość banków. Limit środków jakie możemy na nie przekazać w ciągu roku jest niestety ograniczony (obecnie 10 tys. zł), ta forma z kolei została zwolniona z podatku Belki pod warunkiem podjęcia sumy dopiero w wieku emerytalnym. Warto zdecydować się na dodatkowy system oszczędzania np. wybierając atrakcyjną ofertę w banku, funduszu inwestycyjnym (najbardziej opłacalnym przy oszczędnościach długoterminowych) czy funduszu ubezpieczeniowym. Wszystko zależy od indywidualnych możliwości finansowych. Jak wypracować w budżecie domowym potrzebne środki? Ograniczajmy kredyty brane na wakacje, nową pralkę czy komunię dziecka, takie rozwiązanie tylko z pozoru jest dogodne. Całkowity koszt kredytu w wysokości 5-6 tys. zł, wzięty przykładowo na 12 miesięcy, ostatecznie przyniesie koszt 1 tys. zł. Podobne, ukryte wydatki powoduje karta kredytowa, aby ich uniknąć co miesiąc terminowo spłacamy całe zadłużenie i nie podejmujemy gotówki z bankomatu za pomocą karty, wtedy bank nie będzie miał podstaw do naliczenia odsetek czy pobierania dodatkowych opłat. W wolnej chwili możemy poszukać pracodawcy, który może nam zapłacić więcej, w tym celu warto zainwestować w podniesienie kwalifikacji (kursy językowe, prawo jazdy, nauka specjalistycznego programu komputerowego). Można przeznaczyć na to 1 rok i zastanowić się, co możemy zrobić w tym czasie. Kolejnym rozwiązaniem dla niektórych osób i zawodów, jest przejście na samozatrudnienie, czyli współpracę ze stałym pracodawcą na zmienionych zasadach, pozwala to na oszczędności na podatkach i składkach ZUS. Jeżeli mamy dobry pomysł, rozeznanie na rynku, środki na inwestycje i sporo energii, możemy pomyśleć o własnym biznesie. Na rozwój firmy należy poświęcić około 2 lat, zanim zacznie przynosić zyski, do tego czasu lepiej nie rezygnować ze stałej pracy. |
| mar 03 |
Oszczędzamy na kupnie nowego samochodu
Obecnie trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie bez chociaż jednego samochodu w rodzinie. Nie jest to wydatek mały ale też wiele od niego zależy. Można kupić używane auto, jednak pociąga to ze sobą pewne ryzyko – łatwo może stać się skarbonką bez dna. Warto zastanowić się do jakich dokładnie celów będziemy wykorzystywać pojazd, pierwszy samochód nie powinien być ani duży ani bardzo drogi. Często zdarza się, że kupno następnego auta to raczej zachcianka niż potrzeba. „Stare” może nam jeszcze dobrze służyć przez kilka lat, najlepiej poprosić o opinię znajomego mechanika, powie nam czy warto go zamienić na nowy model. Najlepiej wybierać samochód możliwie jak najmniejszy, pod warunkiem że nie posiadamy czteroosobowej rodziny. Na dojazd do pracy czy prowadzenie małego biznesu wystarczy auto trzydrzwiowe, ważące mniej od dużych modeli a co za tym idzie mniej palące (przejedziemy znacznie dalej na pełnym baku) i tańsze. W mieście dobrze się sprawdzi silnik o mniejszej mocy. Przy obecnych cenach benzyny warto sprawdzić ile auto pali w mieście (głównie w korkach) i w terenie, lepiej dołożyć do modelu oszczędnego. Gaz, pomimo tegorocznych podwyżek, kosztuje mniej niż benzyna, dlatego opłaca się kupić auto z zamontowaną instalacją gazową, z możliwością przełączenia na drugie paliwo. Drugą możliwością jest diesel. Nie kupujemy zagranicznego, egzotycznego modelu, sprowadzenie części zamiennych będzie trwało tygodniami a nawet miesiącami. Nie każdy mechanik będzie potrafił je zamontować a firmowe serwisy biorą za usługę trzykrotnie więcej niż zwykłe warsztaty. Tak samo warto sprawdzić czy auto ma standardowe opony i ile kosztuje komplet letnich i zimowych (lub całorocznych), zwykle użytkujemy go około 2 lat, później opony należy wymienić na nowe. Zaraz po wyjeździe od dealera nowiutkie auto traci 20-30% swojej wartości, zależnie od modelu. Z drugiej strony taki zakup niesie ze sobą najmniejsze ryzyko. Mamy pewność że nikt przedtem go nie użytkował, nie było uczestnikiem wypadku (nawet poważne uszkodzenia potrafią być niezauważalnie naprawiane lub po prostu maskowane). W zeszłym roku prawdziwą plagą były auta zalane przez powódź. Kupowano je od właściciela i zamiast zezłomować, sprzedawano dalej po gruntownym remoncie. Tylko pod warunkiem, że sami dobrze znamy się na silnikach lub mamy znajomego mechanika, możemy próbować kupić auto w Internecie lub na giełdzie samochodowej. |
| sty 12 |
Fundusze inwestycyjne, dobry sposób na oszczędzanie II
Mówiąc w sposób najprostszy, fundusz inwestycyjny to pieniądze, które wpłacamy specjalistom od inwestowania, aby wypracowali jak największy zysk. Instytucja obsługuje zarówno klientów, jak i specjalistów. Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych, to jedyna uznana za prawo polskie instytucja, mogąca tworzyć fundusz inwestycyjny. Do jego zadań należy reprezentowanie funduszu wobec klientów i innych instytucji, prawidłowe zarządzanie działaniami i pilnowanie przestrzegania prawa. Wobec wszystkich uczestników funduszu ponosi odpowiedzialność finansową i prawną. Aby kupić jednostki uczestnictwa, wybieramy dystrybutora funduszu, są nimi TFI, domy maklerskie i banki. Realizują dyspozycje jakie wydamy w sprawie zarządzania środkami i jednostkami uczestnictwa. Pieniądze za które kupujemy jednostki, trafiają na rachunek funduszu prowadzony przez Depozytariusza, może to być bank z siedzibą na terenie Polski lub oddział banku zagranicznego z siedzibą poza Polską oraz Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych. Mają oni obowiązek czuwać nad prawidłowym przechowywaniem aktywów funduszy, umieszczonych na specjalnym rachunku. Kontrolują zarządzanie zgodnie ze statutem funduszu i ustawą o funduszach inwestycyjnych. Wartość netto aktywów i jednostek uczestnictwa jest obliczana co dziennie i publikowana w mediach, Depozytariusz sprawdza czy zgadzają się ze stanem faktycznym. Zlecenie otwarcia rejestru, które podpisujemy na samym początku razem z umową, otrzymuje Agent Transferowy, prowadzący odtąd nasz indywidualny rejestr. Podlega on aktualizacji danych uczestników, rozliczaniu transakcji, poleceniu wypłat w momencie wycofania środków. Każda z instytucji, obsługująca środki z funduszu musi posiadać zgodę Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, organu administracji państwowej, nadzorującej publiczny obrót papierami wartościowymi. Kontrola ma na celu zabezpieczenie pieniędzy uczestników zgodnie z Ustawą o funduszach inwestycyjnych z dnia 27 maja 2004 r., Ustawą o nadzorze nad rynkiem kapitałowym z dnia 29 lipca 2005 r., Ustawą o nadzorze nad rynkiem finansowym z dnia 21 lipca 2006 r., Ustawą o ofercie publicznej z dnia 29 lipca 2005 r. oraz Ustawą o pracowniczych programach emerytalnych. Przez czas trwania inwestycji pieniądze pozostają naszą własnością i możemy nimi dysponować, w razie bankructwa towarzystwa zgromadzone środki nie wchodzą w skład jego masy upadłościowej. |
| sty 12 |
Oszczędzanie w Polsce na tle Europy
Największa część naszych oszczędności zostało ulokowanych w bankach, tylko niewielka w papiery wartościowe, jeszcze mniej na funduszach inwestycyjnych i polisach ubezpieczeniowych. Brytyjczycy lokują aż 36% aktywów w ubezpieczenia na życie, podobnie popularne są papiery wartościowe i depozyty, najmniej fundusze inwestycyjne. W Holandii najwięcej środków ulokowano na lokatach, aż 40%, w ubezpieczenia na życie 14%, tyle samo w fundusze i papiery wartościowe. Włosi najchętniej kupują akcje i obligacje, depozyty stanowią 27%, mniej popularne są fundusze inwestycyjne, w polisy mieszkańcy Półwyspu Apenińskiego lokują jedynie 6% swoich oszczędności. Podobnie we Francji aktywa inwestowane są głównie w papiery wartościowe, dużą popularnością cieszą się depozyty stanowiące 31% oraz ubezpieczenia na życie, fundusz inwestycyjne 7%. Niemcy najchętniej trzymają pieniądze w bankach, aż 47% oszczędności w całym kraju spoczywa na rachunkach i lokatach, następnie papiery wartościowe, 17% to ubezpieczenia, 11% fundusze inwestycyjne. W Polsce najpopularniejszą formą oszczędzania są bankowe konta a vista oraz rachunki oszczędnościowo-rozliczeniowe (ROR). 23% Polaków posiada polisy na życie, 8% ulokowało pieniądze w mieszkaniach i nieruchomościach, niewielka część w dziełach sztuki dawnej i nowoczesnej. Co trzecia polska rodzina posiada oszczędności równe trzem miesięcznym pensją, radykalnie zmniejsza się liczba osób odkładających pieniądze z myślą o starości, jeszcze cztery lata temu na ten cel oszczędzała prawie połowa kraju. Natomiast 63% rodzin nie ma żadnych oszczędności, prawie połowa spłaca pożyczki i kredyty, 10% zalega z opłatami. W 2010 r. spadło zadłużenie z tytułu kredytów konsumpcyjnych, długi związane z kartami kredytowymi oraz pożyczki gotówkowe, ratalne i samochodowe. Eksperci winią za ten stan zaostrzenie polityki kredytowej banków, co było konsekwencją powszechnego udzielania pożyczek w latach poprzednich i problemów ze ściąganiem długów. O 18% wzrosły oszczędności ulokowane w papierach wartościowych za pośrednictwem biur maklerskich, wzrosły także środki gromadzone w ramach oferty towarzystw ubezpieczeniowych. Nieco inna sytuacja panuje wśród kredytów hipotecznych, banki obniżyły marże i prowizje aby utrzymać klientów. |
| sty 11 |
Fundusze inwestycyjne, dobry sposób na oszczędzanie I
Fundusze inwestycyjne to mało popularny sposób na oszczędzanie wśród Polaków. Niewiele wiemy o tym sposobie na inwestowanie i nie szukamy informacji, łatwiejszym sposobem jest ulokować pieniądze na lokacie i niczym się nie martwić. Uczestnikiem funduszu może być każdy kto otworzy rejestr w Punkcie Obsługi Klienta biura maklerskiego wybranego funduszu. Wymagany jest dowód osobisty, numer NIP oraz numer konta bankowego, z którego dokonamy przelewu na zakup obligacji (jednostek uczestnictwa). Pierwszej wpłaty można dokonać po podpisaniu umowy. Drugą możliwością jest przyłączenie się do funduszu przez Internet, na przykład przez stronę banków sprzedających jednostki uczestnictwa Funduszy Inwestycyjnych, niektóre TFI oraz portale internetowe. Najłatwiej wykonać taką operację przez stronę banku, w ten sam sposób jak korzystamy z rachunku czyli przez podpis elektroniczny lub kartę uwierzytelniającą itp. W przypadku portalu internetowego pobrany ze strony formularz wysyłamy pod podany przez agenta transferowego adres, upoważnienie do dokonaniu w imieniu klienta zleconych transakcji przyjdzie pocztą. Należy je podpisać i odesłać. Inwestować można na dwa sposoby, kupując większą ilość jednostek za dużą kwotę lub przeznaczając mniejsze kwoty, ale regularnie. Takie systematyczne dokupowanie jednostek jest bezpieczniejsze, w jednym miesiącu kupujemy taniej, w drugim drożej, zależnie od sytuacji na rynku, w konsekwencji bilans się wyrównuje. Regularne wpłaty są znacznie lepsze przy odkładaniu pieniędzy na konkretny cel. Fundusze promują takich klientów tworząc dla nich Plany Systematycznego Oszczędzania. PSO jest dogodną formą długoterminowej inwestycji, założonej najczęściej na minimalny okres (3 lata), najniższa składka to 50 zł (ale nie zawsze). Najlepiej złożyć stałe zlecenie w banku, który przez rachunek będzie regulował systematyczne wpłaty. To dobre rozwiązanie dla osób, planujących znaczne wydatki za 5 lub 10 lat. Przykładowo przy wpłacie 100 zł miesięcznie i stopie 6% po 5 latach zaoszczędzimy około 7 tys. zł a po 10 latach nawet ponad 16 tys. zł. Możemy wybrać jeden lub więcej funduszy papierów dłużnych, zrównoważonych lub akcyjnych. W tabeli opłat sprawdzamy jakie ile będą w nich kosztować poszczególne operacje. Małżonkowie mający wspólnotę majątkową mogą prowadzić wspólny rachunek. |
| mar 08 |
Oszczędzanie zdrowia
|
| lut 18 |
Oszczędzanie środowiska i ubrań
|
| sty 26 |
Na co oszczędzamy?
|
| sty 08 |
Domena kobiet i studentów
|
Oszczędzamy na emeryturę
Oszczędzamy na kupnie nowego samochodu
Fundusze inwestycyjne, dobry sposób na oszczędzanie II
Oszczędzanie w Polsce na tle Europy
Fundusze inwestycyjne, dobry sposób na oszczędzanie I
Oszczędzanie zdrowia to też przecież oszczędzanie, a nawet oszczędzanie pieniędzy. Przecież gdy nie chorujemy, to nie musimy wydawać pieniędzy na lekarstwa. Ale to nie jest najważniejsze – najważniejszy jest fakt, że na długo zachowamy zdrowie, które jest przecież bezcenne. Oszczędzanie zdrowia wiąże się z odpowiednią dietą i uprawianiem sportu. Co do pierwszego, ważne jest, aby spożywać wiele świeżych owoców i warzyw, które są źródłem wielu witamin. Dostarczanie organizmowi potrzebnych składników sprawi, że będzie on odpowiednio funkcjonował. Ponadto ważne jest uprawianie sportu. Codzienna gimnastyka do późnych lat utrzyma nasze ciało w odpowiedniej sprawności. Poza tym nasz organizm będzie lepiej dotleniony. Korzystne dla nas jest pływanie i jazda na rowerze – sporty te korzystnie pływają na nasz kręgosłup, który jest najważniejszy dla utrzymania odpowiedniego stanu zdrowia do późnych lat. Bardzo ważne są także badania kontrolne – z wiekiem musimy robić to częściej. Pamiętajmy, że wcześnie zauważona i zdiagnozowana choroba daje bardzo wiele szans na jej wyleczenie, zatem nie unikajmy badań i potraktujmy je poważnie.
Oszczędzanie ewidentnie kojarzy nam się z pieniędzmi, ale przecież oszczędzać można nie tylko pieniądze. Zajmijmy się przez chwilę oszczędzaniem środowiska – jest to bardzo rozległy temat i zapewne zainteresuje wszystkich, którzy są eko. Gdy idziemy na zakupy, zabierajmy ze sobą płócienne torby lub zaopatrzmy się w nie już w sklepie. Możemy także skorzystać z toreb papierowych – są one jednak mniej trwałe i trzeba je często wymieniać. Oszczędzanie środowiska to także oszczędzanie wody. Zakręcajmy kran, gdy myjemy zęby. Zamiast kąpieli bierzmy szybki prysznic. No i oczywiście oszczędzanie energii – na początku wydajmy trochę więcej na żarówki energooszczędne. Potem to jednak zwróci się nam z nawiązką, a szczególnie naszej kieszeni. Gdy gotujemy wodę, a potem trochę jej zostanie w czajniku, to nie gotujmy jej na nowo – przelejmy ją do dzbanka, dolejmy soku i mamy gotowy kompot. W ten prosty sposób ograniczymy emisję dwutlenku węgla do atmosfery i przyczynimy się do poprawy stanu środowiska. Oszczędzać można także ubrania. Szczególnie zaś jeśli nasze środki budżetowe nie są zbyt wielkie. I nie chodzi tu o to, aby nie nosić ubrań, tylko trzymać je pod kluczem w szafie. Najpierw musimy zainwestować w porządne buty – dwie pary, dwa garnitury i dobre jakościowo bluzki czy koszule. Dlaczego tak ważne jest, abyś my wybierali jakość a nie ilość? Sprawa jest bardzo prosta – lepsze jakościowo ubrania dłużej nam posłużą, a ich klasyczna kroje nie wyjdą z mody nigdy. Wystarczy wówczas dobrać do niech odpowiednie sezonowe dodatki. Ale wróćmy do oszczędzania ubrań. Dlaczego pisałam o co najmniej dwóch sztukach danej rzeczy? Otóż oczywiście po to, żeby oszczędzać. Ale jak to się odbywa? Przez da dni możemy nosić jeden garnitur, ale potem musimy pozwolić mu „odpocząć”. Podobnie jest z butami. Dobre materiały po prostu muszą odpoczywać. Dzięki temu właśnie dłużej mogą nam służyć – i może śmieszne się wydać komuś takie oszczędzanie, ale radzę przekonać się samemu/samej. Proste i prawdziwe jakże.
Oszczędzanie zwykle ma jakiś cel, propozycję, przeznaczenie, do którego zbliżamy się z każdym kolejnym grosikiem. Odkładanie pieniędzy nie jest zwykle celem samym w sobie, z reguły istnieje jakieś przedsięwzięcie, na które potrzebujemy większej ilości pieniędzy czy środków pieniężnych niż zwykle, i co wymaga wcześniejszych długotrwałych przygotowań. Ale to dobrze. Właśnie dlatego oszczędzanie i gospodarowanie własnymi pieniędzmi jest tak rozwojowe dla dzieci i młodzieży, już od najmłodszych lat. Cele oszczędzania SA niezwykle różne. Poczynając od tego, że każdy z nas jest inny, wobec czego każdy z nas ma zupełnie inne potrzeby. Każdemu potrzebne co innego, więc i zbiera na co innego. Dla niektórych celem oszczędności może być kupno nowego samochodu, dla innych takim czymś, na co będą odkładać przez całe życie będzie działka pod lasem, na której będą mogli sobie wybudować dom. Małe dzieci oczywiście mają inne priorytety – dla nich liczy się na przykład kupno nowej zabawki, najnowszy model lalki Barbie, kolejny element kolekcji klocków lego, czy chociażby nowa książka. A przedmiot, który zakupimy za nasze ciężko uskładane pieniądze, pełne wyrzeczeń, ma większą wartość. Czy Polacy mają skłonności do oszczędzania? Właściwie nikt tego chyba jeszcze naukowo nie dowiódł ani nie stwierdził. Myślę, że na pewno nie żyjemy w systemie amerykańskim, gdzie co chwilę ktoś bierze kredyt tylko po to, żeby spłacić kredyt poprzedni, jednak i to się zmienia. Rośnie liczba kredytobiorców w naszym kraju, co może być efektem tego, że zatrzymał się rozwój gospodarczy z powodu kryzysu ekonomicznego, ale równie dobrze skutek to może być tego, że Polacy tak naprawdę nie posiadają swoich oszczędności. Wobec tego, żeby kupić jakiś towar za gotówkę większą niż ta, którą obecnie posiadamy, często łatwiej jest wziąć kredyt od ręki, na dowód osobisty, czy też może w ogóle 0 procent. To powoduje, że właściwie na rynku nie ma zapotrzebowania na modę oszczędzania. Bo po co oszczędzać, skoro można wziąć kredyt i żyjąc na tym samym poziomie żyć na poziomie o oczko wyżej, niż w rzeczywistości pozwalają nasze zarobki?
Każdy z nas snuje marzenia. Marzenia o podróżach, o nowym samochodzie, o pięknym domu, własnym biznesie… Chcielibyśmy, żeby spełniły się już teraz, zaraz za chwilę… Niestety zwykle tak nie jest. Dlaczego? Podstawowym powodem są zwykle przede wszystkim pieniądze. A żeby je mieć trzeba pracować. I pracować, i pracować… A do tego jeszcze nie wydawać czyli oszczędzać. Ale jak to boli… Bo każdy z nas ma swoje zachcianki i czasem bardzo ciężko jest nam powstrzymać się przed zakupem (mężczyźni powiedzą, że w szczególnie ciężko oprzeć się pokusom przez kobiety; z kolei wydatki mężczyzn są zwykle bardzo poważne i potężne sumowo – ale oni nie zwracają na to uwagi). A bez pieniędzy…nic nie zdziałamy – i tak koło się zamyka. I nic na to nie poradzimy – pozostaje nam tylko oszczędzać (ewentualnie możemy zacząć grać w toto lotka). Ale ktoś zapyta – jak oszczędzać? Bowiem oszczędzać też trzeba umieć – przede wszystkim trzeba oszczędzać rozsądnie. Niektórzy się zdziwią, ale oszczędzanie nie polega tylko i wyłącznie na odmawianiu sobie przyjemności. Trzeba usiąść i zastanowić się na co niepotrzebnie wydajemy pieniądze. Oszczędzanie jest także paradoksalnie domeną kobiet. Wydaje się to być dziwne, bowiem panuje stereotyp, że kobiety szybciej wydają pieniądze niż myślą, ale często bywa odwrotnie. Szczególnie, gdy faktycznie w domu „się nie przelewa” – wówczas kobiety są fenomenalne. Łatwiej przychodzi im wymyślenie tego, jak obciąć wydatki, aby nie był to nazbyt zauważalne. Zwykle rezygnują z pewnych swoich wydatków, a także dostrzega wydatki, które stały się zbędne lub ewidentnie są luksusem dla rodziny. Oczywiście, mężczyźni też potrafią oszczędzać – zwykle jednak ich dążenia przeradzają się w pomysły absurdalne. Wówczas chcieliby, aby wszyscy żywili się chlebem z wodą, a oni sami smakołykami – zatem ich restrykcje nie obowiązują. Wydaje się to być zabawne, ale tylko dla tych, których to nie dotyczy. Dla pozostałych egzystencja taka wcale nie jest przyjemna i prowadzi do konfliktów na tle ekonomicznym. Warto się zatem zastanowić i rozsądnie decydować o cięciach w poszukiwaniu oszczędności, a tym samym pieniędzy. Jeśli jesteś studentem, oszczędzanie przyjdzie Ci jeszcze łatwiej. Tak już jakoś w naturze się dzieje, że student wie, co zrobić by zaoszczędzić na wydatki związane z wypadem z kumplami czy jakąś imprezą