Style oszczędzania


Każdy z nas od wczesnej młodości był uczony tego, by rozsądnie gospodarować powierzonymi mu zasobami finansowymi. Próbowano nas tego nauczyć na wiele rożnych sposobów. Prośbą, groźbą, karą, nagrodą. Zawsze jednak sprowadzało się to do tego, żebyśmy sami byli w stanie wyciągnąć interesujące nas wnioski z tej całej intrygi – czyli po prostu nauczyli się oszczędzać. Oszczędzać to znaczy tyle, co nie wydawać wszystkich możliwych pieniędzy od razu. Ewentualnie, nie zużywać wszystkich możliwych nam dostępnych zasobów energii, środków czy surowców, jakie posiadamy. Sprowadza się to do myślenia ekonomicznego, do szacowania zysków i strat, a także przeliczania tego, co nam się bardzie opłaca. Prowadzi to z reguły do tego, że myślimy bardziej racjonalnie. Uczy to odpowiedzialności za nas i za nasze pieniądze, co jest niezwykle przydatne potem w dorosłym życiu. Osoby dorosłe, które lepiej umieją zarządzać swoim czasem (jego też można oszczędzać lub zupełnie marnotrawić) mają potem znacznie łatwiej w życiu i cieszą się większym szacunkiem otoczenia. Gdzie oszczędzą przeciętny Polak? Gdzie swoje walutowe oszczędności lokuje? No cóż, bywa różnie z tym, gdzie lokujemy swoje oszczędności. W wieku wczesnoszkolnym, a także czasem jeszcze w okolicy gimnazjum, lubimy chować nasze pieniądze w skarbonkach. Nie jest to wcale aż tak mało popularny sposób, jak się może wydawać. Niektórzy nawet w znacznie późniejszym wieku przejmują pewne elementy związane z chowaniem pieniędzy do skarbonek. Wolą na przykład trzymać pieniądze schowane w domu w słoiku na półce w piwnicy, zakopane w słoiku w ogródku, założone między kartki książek, zwinięte w rulon i włożone do skarpetki, niż ulokować je w bezpiecznym sejfie bankowym, na koncie oprocentowanym, lokacie, lub innym funduszu inwestycyjnym, tak, żeby każdego dnia przynosiły dochody. Dzięki temu nasze oszczędzanie okazuje się procesem znacznie wydajniejszym i celowym, a dzięki naszym oszczędnościom możemy zrobić znacznie więcej. Pieniądze te wtedy podlegają tylko szalejącej inflacji, ale to dotyczy także tych, które w tym samym czasie będą zakopane w słoiku w ogródku.


Kasa na kryzys i rozrywki


W kryzysie trudno się oszczędza. Tym bardziej, że najprawdopodobniej nasze wydatki dzięki niemu wzrosły, czego o przychodach powiedzieć nie można. Mimo tak trudnej sytuacji dobrze byłoby być w stanie cokolwiek odłożyć. Pewnie i na to znajdą się sposoby. Banki ciągle poszerzają swoją ofertę w tej materii. To też daje do myślenia, bo skoro jest niby taki kryzys, to jakim sposobem to wszystko jeszcze działa. Zanim zaczniemy oszczędzać na poważnie i zainteresujemy się bankami, dobrze przemyśleć sprawę i zastanowić się nad tym, gdzie ewentualnie mamy jakiś potencjał, z którego dałoby się coś odłożyć. Być może są takie obszary naszego życia, gdzie okazuję się, że szczególnie dużo niepotrzebnie wydajemy. Zabierając się do zrobienia takiego bilansu, trzeba stanąć oko w oko z samym sobą i swoimi finansami i poważnie się zastanowić nad tym czy aby na pewno wszystkie nasze wydatki są konieczne i odpowiednio uzasadnione.  Jeżeli zastanowimy się nad tym z całą szczerością, może się okazać, że wcale nie jest tak źle i uda nam się zaoszczędzić nawet kilkaset złotych miesięcznie. Kategoria rozrywki w naszym bilansie powinna iść zdecydowanie na pierwszy ogień. To tutaj może tkwić największy potencjał. Kwestia tylko, co potraktujemy jako rozrywkę. Jeżeli to będą na przykład codzienne gazety, to możemy z nich zrezygnować na rzecz prasy online. Jeśli chodzimy do kina, to rzeczy w tym, żeby jednak nie rezygnować z niego całkowicie, ale zdecydować się na tańsze seanse w kinach studyjnych, a nie od razu w multipleksie. Część wyjść do kina możemy też zastąpić przez oglądanie wypożyczonych filmów, wraz z przyjaciółmi. Jeżeli zbyt dużo wydajemy na gry komputerowe, to zawsze możemy ten akurat wydatek ograniczyć, bo będzie to z pożytkiem również dla naszego czasu. Gdy kupujemy książki, po prostu do czytania dla relaksu, możemy się zdecydować na antykwariaty lub korzystanie z bibliotek. Ewentualnie, możemy wprowadzić w życie system wymiany międzykoleżeńskiej. W wersji ekstremalnej wyjścia na kręgle lub bilard możemy zastąpić wspólną grą w piłkę, karty lub coraz bardziej popularne gry planszowe dla dorosłych.